Strzeżcie się ci, którzy zbliżają się do siebie!
Przyszedł czas na koniec cyklu z The Others. A przynajmniej na chwilowe jego zawieszenie. Ostatnim tekstem będzie krótka poradniko-recenzja dodatku – Nieczystość, czyli ostatniego dostępnego w Polsce na tę chwilę dodatku z grzechem.
Tak jak w przypadku Zazdrości mamy do czynienia z suplementem, który zawiera tylko elementy dla konkretnego grzechu, plus trzy kostki dla złej strony. Wspominałem to już w poprzednim tekście, ale przypomnę. Kości dla grzechu w grze podstawowej jest zdecydowanie za mało. Dodatki to rozwiązują, jednak zwiększają koszt, który musimy ponieść na komfortową grę o 160-240 zł. Sporo, ale czy warto?

NIECZYSTOŚĆ
Grzech posiada bardzo ciekawą umiejętność, która skutecznie trzyma bohaterów daleko od siebie. Jeżeli jeden bohater zakończy turę na polu, na którym znajduje się drugi (i tylko jeden) bohater, to obaj otrzymują obrażenie. Po pierwsze, bohater musi kończyć turę na tym polu. Po drugie musi tam być jeden i tylko jeden inny bohater. Trzeba zaznaczyć, że jeżeli już dwójka graczy stoi na jednym polu, to mogą dołączyć kolejni bez żadnych konsekwencji. Jeżeli więc celem scenariusza jest spuszczenie łomotu np. Awatarowi, to gracze mogą poświęcić zdrowie dwóch bohaterów, by mieć większe szanse na zwycięstwo.

KARTY GRZECHU
Karty Grzechu albo wspomagają główną zdolność, powodując jeszcze większą niechęć do łączenia się w grupy, albo wykorzystują sytuacje, że gracze biegają samotnie. I tak źle i tak nie dobrze. Tzn. zależy dla kogo.
FIGURKI
Mamy pierwszą sytuację, w której wszystkie figurki są zrobione na podobnym – wysokim lub bardzo wysokim poziomie. Bardzo fajny projekt – twarze wystające z cielska – i duża spójność przy abominacjach i awatarze. Awatar świetnie pasujący do nazwy grzechu. Płody wystające z brzucha… pycha… tzn. nieczystość… fee. Dziwnym trafem, figurka manipulatora przypomina biskupa/księdza… że niby oni nieczysto żyją? Już widzę pikiety przed biurem Portalu <3

STRATEGIA GRZECHU
Mamy tutaj niejako odwrotność Pychy. Bo tam mieliśmy sytuacje, w której gracze woleli się łączyć w grupy, tutaj jest odwrotnie będą musieli biegać samotnie. Pojedynczy bohater jest łatwym celem dla grupy potworów, więc gracz wcielający się w Nieczystość powinien skupić się właśnie na nich. I albo doprowadzać do sytuacji, żeby rozdzielać graczy, albo wręcz odwrotnie zmuszać ich do łączenia się w pary, by otrzymywali obrażenia.

PODSUMOWANIE
Uważam, że grzechy z dodatków są fajniejsze od tych z podstawki. Jeżeli więc jara was The Others, to gra z tymi rozszerzeniami powinna wam sprawić jeszcze więcej frajdy. Tak, zdaję sobie sprawę, że cena jest wysoka, ale jeżeli nie szkoda wam kasy, bo bardzo lubicie The Others – to warto. Dodam, że gra każdym grzechem jest zupełnie inna, a dodając do tego ilość scenariuszy, regrywalność mnożymy o kolejne godziny świetnej zabawy. Zaznaczam jednak – nie są to dodatki niezbędne. Jeżeli macie dużo tytułów, a do The Others siadacie „od czasu do czasu”, to nie ma sensu wydawać pieniędzy na to, by „od czasu do czasu” zagrać trochę inaczej.
Kup na:

Założyciel bloga. Z grami planszowymi związany od 2014 roku. Wielki fan gier z klimatem, ale nie pożałuje również czasu na porządne euro. Przed planszówkami jego największą pasją były gry fabularne, z którymi związany był praktycznie od dziecka. Lubi uzasadnioną losowość — gry planszowe mają sprawiać mu przyjemność, a nie wrażenie nadgodzin z Excelem w roli głównej. Czemu „angry” chcielibyście zapytać? Ano, raczej nie szczędzi języka, gdy trzeba. Chociaż i tak ostatnio trochę złagodniał. „Pisze jak jest”. Jeżeli coś mu się nie podoba, to nie boi się o tym mówić.