Diablo: Unbound przeznaczone jest dla 1-4 graczy, a zasady przewidują również dedykowany tryb solo. Gra czerpie z całej historii serii, choć wizualnie najmocniej nawiązuje do mrocznej, gotyckiej estetyki Diablo IV.
Budujemy drużynę i ruszamy na potwory
To nie będzie powolne przeczesywanie lochów. Twórcy stawiają na dynamiczną walkę, łącząc budowanie talii z rzutami kośćmi. Gracze będą mogli samodzielnie zestawiać klasy postaci, lochy, typy potworów i bossów, tworząc własne warianty przygód.
W podstawowym pudełku znajdą się cztery klasy: Barbarzyńca, Łotrzyk, Czarodziejka i Paladyn. Każda otrzyma własne mechaniki, komponenty oraz drzewko umiejętności. Barbarzyńca korzysta z Furii, Łotrzyk buduje kombinacje kart pozwalające wyprowadzać silne ataki, a Paladyn wykorzystuje aury i może rozwijać się w różnych kierunkach.
Ważnym elementem będzie również zdobywanie ekwipunku. Każda klasa ma dysponować własną talią łupów, a przedmioty będzie można zdobywać między innymi ze skrzyń, za zadania poboczne, serie zabójstw oraz pokonywanie elit i bossów. Na drodze drużyny staną rozpoznawalne grupy przeciwników, w tym demony, nieumarli i Khazra.
Nie zabraknie też walk z bossami. Każdy ma mieć własne leże, specjalne zdolności i kilka etapów starcia. Wśród przeciwników znajdzie się oczywiście sam Diablo.

Przejdź do kampanii Diablo: Unbound
Długa wyprawa i tryb Torment
Pełna przygoda została podzielona na trzy akty, z których każdy obejmuje trzy poziomy lochu. Łącznie daje to dziewięć starć, w tym zadania poboczne i finałową walkę z bossem. Pojedynczy poziom ma zajmować około 60–90 minut, a przejście całego aktu od 3 do 4,5 godziny.
Pomiędzy starciami gracze będą wracać do miasta, gdzie zajmą się łupami i rozwojem postaci. Gra ma też umożliwiać zapisanie stanu rozgrywki, więc nie trzeba będzie kończyć całej wyprawy podczas jednego posiedzenia.
Po ukończeniu trzeciego aktu odblokowany zostanie tryb końcowy Torment. Pozwoli on zmierzyć się z dowolnym bossem w jego najtrudniejszej wersji.
Kampania Gamefound w 2027 roku
Zbiórka ma ruszyć w pierwszym kwartale 2027 roku. Na razie można obserwować projekt na Gamefound, a twórcy zapowiadają stopniowe ujawnianie kolejnych informacji o klasach, przeciwnikach i mechanikach.
Przewidziano również promocyjny dodatek Treasure Goblin. Osoby, które zaobserwują projekt przed startem kampanii, a następnie wesprą ją progiem obejmującym fizyczną grę, mają otrzymać dodatkowy moduł z figurką, zasadami spotkania i kartami łupów.
Gra zostanie wydana w sześciu wersjach językowych: polskiej, angielskiej, niemieckiej, francuskiej, hiszpańskiej i włoskiej.
Pierwsza publiczna prezentacja Diablo: Unbound odbędzie się podczas targów SPIEL w Essen, w dniach 22–25 października. Glass Cannon Unplugged przygotowało tam stoisko, na którym będzie można przetestować wersję demonstracyjną.
Na razie nie znamy ceny gry ani szczegółów poszczególnych progów wsparcia. Kampania dopiero przed nami, ale zapowiada się spory projekt dla osób, które chcą przenieść walkę o Sanktuarium na planszę.

Kamil Traks





Komentarze (0)
Wolisz pogadać na żywo? Dyskusja trwa na naszym Discordzie →