
Wystarczy jeden sygnał na czujniku ruchu, by zrozumieć, że coś poszło bardzo źle. Baza, do której trafiliście, jest odcięta od skanów i zewnętrznego wsparcia. Na korytarzach widać ślady walki, ale nie ma ciał. A potem pojawia się pierwszy sygnał. I kolejny. I jeszcze jeden.
Właśnie w takim momencie zaczyna się Nemesis: Odwet – trzecia odsłona kultowej serii survival horrorów.

Powrót do świata Nemesis
Nemesis: Retaliation to nowa podstawowa gra w uniwersum Nemesis. Tym razem gracze wcielają się w wyszkolonych żołnierzy wysłanych do bazy opanowanej przez intruzów.
Misja jest prosta tylko w teorii. Trzeba zbadać obiekt, poradzić sobie z zagrożeniem i wrócić żywym. Problem w tym, że każdy członek drużyny ma również własne cele. A w świecie Nemesis zaufanie jest towarem deficytowym.

Semikooperacja i ukryte cele
Podobnie jak poprzednie odsłony serii, Nemesis: Odwet jest grą semikooperacyjną. Gracze współpracują, aby przetrwać i opanować sytuację w bazie, ale każdy posiada tajny cel.
Na początku otrzymujemy dwie karty celów. W trakcie gry, po spełnieniu określonych warunków, trzeba wybrać jeden z nich do realizacji. Część zadań dotyczy eksploracji bazy, inne walki z intruzami, a niektóre mogą wymagać eliminacji któregoś z graczy.
Ostatecznie zwycięstwo oznacza nie tylko wykonanie celu. Trzeba jeszcze przeżyć i wydostać się z bazy lub przetrwać w hibernacji.



Jak wygląda rozgrywka
Gra toczy się w kolejnych turach graczy. W ich trakcie:
- wykonujemy akcje i rozwiązujemy ich efekty,
- mierzymy się z atakami intruzów,
- rozpatrujemy wydarzenia wpływające na sytuację w bazie.
Każda runda zwiększa napięcie. Na planszy pojawiają się nowe zagrożenia, a przestrzeń wokół drużyny staje się coraz bardziej niebezpieczna.

Nowe mechaniki i świeże pomysły
Choć Nemesis: Odwet zachowuje klimat i fundamenty systemu, wprowadza też kilka istotnych zmian.
W grze pojawiają się między innymi:
- nadrzędne cele misji wpływające na przebieg rozgrywki,
- system podtrzymywania życia w bazie i spadek poziomu tlenu,
- modularna plansza zmieniająca się z każdą partią.
Dzięki temu nawet doświadczeni gracze znajdą tu nowe wyzwania.
Nowa drużyna bohaterów
Na misję wyrusza sześć nowych postaci:
- oficer,
- inżynier wojskowy,
- skautka,
- operatorka broni ciężkiej,
- najemnik,
- ratowniczka medyczna.
Każdy bohater ma własne zdolności i specjalizacje, które mogą pomóc w realizacji określonych celów.
Produkcja na wysokim poziomie
Jednym z znaków rozpoznawczych serii Nemesis jest jakość wykonania. W pudełku znajdziemy liczne komponenty: karty, znaczniki, modułową planszę oraz szczegółowe figurki postaci i przeciwników.
Już samo otwieranie pudełka ma być częścią doświadczenia.
Jeśli znacie wcześniejsze odsłony serii, Nemesis: Odwet zapowiada się na najbardziej dynamiczną część cyklu. A jeśli dopiero chcecie wejść w ten świat, nowa podstawka może być idealnym momentem, by spróbować swoich sił w walce z intruzami. Grę kupicie między innymi u wydawcy.


Założyciel bloga. Z grami planszowymi związany od 2014 roku. Wielki fan gier z klimatem, ale nie pożałuje również czasu na porządne euro. Przed planszówkami jego największą pasją były gry fabularne, z którymi związany był praktycznie od dziecka. Lubi uzasadnioną losowość — gry planszowe mają sprawiać mu przyjemność, a nie wrażenie nadgodzin z Excelem w roli głównej. Czemu „angry” chcielibyście zapytać? Ano, raczej nie szczędzi języka, gdy trzeba. Chociaż i tak ostatnio trochę złagodniał. „Pisze jak jest”. Jeżeli coś mu się nie podoba, to nie boi się o tym mówić.












Dodaj komentarz