Wojciech Sosnowski
-

Imperium: Antyk
Skoro nie przepadasz za karciankami, za budowaniem talii, to po co zabierasz się za ich recenzowanie? Pewnie dlatego, że wówczas nie dostają tej dodatkowej gwiazdki za samo bycie tym gatunkiem, ale powód był zgoła inny – przepadam za grami z wątkiem cywilizacyjnym. I co ciekawe, niemal zawsze czuję zawód. Chyba tylko raz…
-

Paleo
Nie wiem, jak wy, ale ja kupuję gry dość rzadko. Ale za to od razu kilka naraz, i jak wąż zjadający królika, trawię je długo. W paczce zwykle mam hit, na który jestem napalony jak szczerbaty na suchary, coś tam ze szczytu wishlisty oraz pudło na dopchnięcie – skoro i tak wyskakuję z hajsu,…
-

Fort
Nie do końca jestem przekonany, czy Fort powinien nosić polski tytuł Fort. Nie wiem jak wy, ale w moim dziecięctwie budowało się raczej bazy – miejsca, gdzie wrogowie, starsze rodzeństwo, rodzice czy inne personae non gratae wstępu nie miały. Za to były one skarbnicami wszystkiego…
-

Pax Pamir (druga edycja)
Nigdy wcześniej nie grałem w żadną z gier z serii Pax. Legendy oraz strzępki podań, które do mnie docierały, zbudowały obraz tytułów dla prawdziwych twardzieli, skomplikowanych, wymagających i niszowych. Dowodem na to był fakt, że rodzime wydawnictwa nigdy wcześniej nie podeszły do polskiej edycji. Zakładano, że fanatycy już…
-

Tekhenu: Czas Seta
Dodatki do gier? Rzadko i niechętnie. Bywają oczywiście takie, które warto mieć z różnych przyczyn, ale tak już mam, że wolę raczej coś nowego niż więcej tego samego. Zatem, albo mamy pakiet naprawczy, albo poszerzenie, pogłębienie, a najczęściej jednak po prostu ogolenie z kasy frajera, który polubił…
-

Boonlake
Po tym, gdy na moim planszówkowym szlaku trafiłem na dwie gry – najpierw Mombasę, potem Great Western Train – zachłysnąłem się ich twórcą, Alexandrem Pfisterem. Ale jak to z miłościami bywa, czasem bywają trudniejsze chwile. Z ostatnich projektów pozytywnie wypadło Maracaibo, pozostałe nie zbliżyły…
-

Origins. Pierwsi budowniczowie
Gdzieś tam, w otchłani internetów, gdy dostrzegłem w zapowiedziach grę Origins. Pierwsi budowniczowie wkręciłem sobie, że być może jest to gra cywilizacyjna. Wiecie, takie budowanie starożytnej cywilizacji, z cudami, technologią. Kolejne informacje trochę zweryfikowały moje wyobrażenie, ale wciąż wydawało mi się, że może to być zacna…
-

Stroganov
Historia Rosji jakoś nie jest szczególnie atrakcyjnym tematem dla projektantów gier planszowych, wyjąwszy może okres Zimnej Wojny. I nagle w niewielkim odstępie czasu wpadły do mnie trzy gry, w których Rosja carska jest bohaterem: Czerwona katedra, Pax Pamir i ostatnio Stroganov. Każda…
-

Glen More II: Kroniki
Obejrzałem jakieś gameplaye, posłuchałem mądrzejszych od siebie, rzuciłem okiem tu i tam, a potem byłem pewien: na Glen More II: Kroniki warto czekać, w polskim wydaniu. Które było wciąż i wciąż przesuwane, w pewnym momencie byłem już przekonany, że wydawca wyjedzie na 2022 roku. Tak się…
-

Mitropia
Niestety albo stety jestem znacznie lepszym szachistą niż graczem w go. Którą to grę znam dość pobieżnie – zasady i może kilkadziesiąt rozgrywek z dużo lepszymi ode mnie oraz z programami komputerowymi. I trochę tego żałuję, bo powstała na Dalekim Wschodzie gra jest mniej popularna,…
-

Podsumowanie – tydzień 47
47 tydzień walki o lepsze jutro, by wytrwać w jednym kawałku do Sylwestra. Wszystkie wydarzenia cenimy bardzo i mocno, ale najbardziej lubimy, gdy uda się spotkać choć części redakcji na jakieś granko. I to się wydarzyło w tym tygodniu. Poza naszym grajdołkiem z pewnością tydzień stoi pod znakiem…
-

Mur Hadriana
Zacznę nietypowo i w sposób, którego co do zasady nie lubię – gdy w recenzji ktoś mi streszcza instrukcję. Pisane gameplaye powodują, że przeskakuję wzrokiem akapity, szukając miejsc ocennych i wartościujących. Ale dla Muru Hadriana zrobię wyjątek, bo i tytuł jest nietypowy, aby więc zrozumieć, o czym jest mowa poniżej, dwa…
-

Czerwona katedra
Nie oszukujmy się – rozmiar ma znaczenie. Gdy widzimy na półce pudło wielkie i ciężkie, spodziewamy się gry skomplikowanej, trudnej i czasochłonnej. Odwrotnie – małe pudełko oznacza filerek, przerywnik pomiędzy poważnymi walkami przy planszy. Ale wiecie też, że bywają niespodzianki – prościutka gra…
-

Najeźdźcy ze Scytii
Ostatnimi czasy nasilił się trend reedycji oraz udoskonaleń starszych tytułów, i to z różnych przyczyn. Najbardziej spektakularny przykład Brassa zachęcił wielu twórców i wydawców do bacznego przyglądania się swoim starszym tytułom, czy da się je unowocześnić, przerobić, przefarbować, przebić numery na silniku (kto pamięta…
-

Łąka
Lato w tym roku, zwłaszcza w drugiej części, nie bardzo nas rozpieszcza jeśli chodzi o pogodę. Skoro aura nie bardzo sprzyja naszym wycieczkom i spacerom, może dałoby się podpatrywać przyrodę w inny sposób? Może, skoro dzieci nie chcą moknąć i spędzać czasu pod parasolem, uda…
-

Tekhenu: Obelisk słońca
Daniele Tascini, mistrz włoskiego designu planszówkowego i antytalent komunikacji w social mediach, to facet, który zapakował do pierwszej setki BGG sporo tytułów, z których najbardziej znane to Tzolk’in: Kalendarz Majów, Podróże Marco Polo czy Teotihuacan: Miasto bogów. Widząc jego nazwisko na pudełku, możemy w ciemno zakładać,…
-

Le Havre
To nie jest tak, że zagrałem już we wszystkie klasyczne tytuły planszówkowe. Tak jak nie przeczytałem całej rosyjskiej klasyki literackiej, a i znalazłbym kilka kamieni milowych z historii świtowego kina, które gdzieś mi umknęły. Niektóre braki mnie zawstydzają, do niektórych wiem, że nigdy nie siądę, bo mnie po prostu nie interesują,…
-

Wenecja
Zastanawiałem się, czy aby na pewno dobrą strategią wydawniczą jest wypuszczenie na rynek dwóch gier wyglądających bardzo podobnie, o podobnych parametrach i skierowanych właściwie do tej samej grupy graczy. Fishbone Games zdecydowało się na ten ruch, jednocześnie wypuszczając Ragusę, którą już zdążył Wam…
-

Beyond Humanity: Astrogórnicy
Dzięki uprzejmości wydawcy miałem okoliczność i przyjemność zapoznania się prototypem gry Astrogórnicy, drugiego przedstawiciela rodziny tytułów Beyond Humanity. Uprzedzenia są ważną częścią ludzkiej natury, więc gdy wysypałem całą zawartość dużego pudła i rozłożyłem wielką planszę na stole, wkręciłem sobie, że ktoś w Polsce zapragnął rzucić…












