
Sherlock Holmes, Panna Marple, czy może dr Brennan albo Patrick Jane – detektywi, śledczy i inni kryminolodzy od lat cieszą się ogromną popularnością w popkulturze, a teraz TY możesz wcielić się w ich rolę i rozwiązać sprawy morderstw, których sprawcy do dziś są na wolności! Albo przynajmniej to nam obiecuje nowa seria od wydawnictwa Ravensburger – Archiwum Zbrodni COLD CASE. Czy produkty z tej serii spełniają tę obietnicę? O tym w poniższej recenzji.

Czy to w ogóle jest gra?
Teoretycznie, według wiodących definicji – tak.
Praktycznie – nie. Paczki z serii AZCC są zbiorami dowodów, na podstawie których trzeba, na stronie internetowej, odpowiedzieć na kilka pytań zamkniętych. To nie jest Trzewiczkowy Detektyw z upływem czasu, zdolnościami specjalnymi, dialogami itp. Mamy tutaj do czynienia ze śledztwem w najczystszej postaci. Jeśli chcesz, możecie usiąść w grupie znajomych, wieszać kartki na tablicy korkowej, robić notatki i porównywać znaleziska. Równie dobrze, jednak możesz usiąść ze szklaneczką najlepszego soku jabłkowego, przejrzeć wszystkie dowody i niczym Hercules Poirot rozwiązać sprawę samodzielnie z komfortu własnego fotela. I prawdę mówiąc, jest to kwestia tylko i wyłącznie twoich preferencji.

To o co dokładnie w tym chodzi?
Fabularnie „rozgrzebujecie” starą, zapomnianą sprawę, tytułowy „cold case”, żeby zobaczyć czy jest możliwe jej „odgrzanie”, czyli wznowienie postępowania. Jedno pudełko zawiera papierową aktówkę, a w niej: kartkę z instrukcjami – nie instrukcją, bo nie mamy tu zasad, tylko takim wprowadzeniem fabularnym i pytaniami, na które trzeba będzie odpowiedzieć po zapoznaniu się ze szczegółami zbrodni; materiałami dowodowymi, takimi jak: wycinki z gazet, aktami koronera, transkrypcjami z sali przesłuchań, listami, wykazami z laboratorium, a nawet mapami.
Zadaniem grających jest zapoznanie się z tymi materiałami i odpowiedzenie na pytania. Tyle i aż tyle. Można powiedzieć, że to taki fabularyzowany test czytania ze zrozumieniem. Dowody są przy tym całkiem dobrze zrobione – zdjęcia, wycinki, notatki itp. wyglądają całkiem autentycznie, a różnego rodzaju teksty brzmią wiarygodnie. W sprawach, które rozwiązywałem zdarzały się zmyłki i ślepe tropy, ale nic szczególnie skomplikowanego.

Czy warto więc po to sięgać?
Mam mieszane uczucia w tej kwestii.
Z jednej strony, brakuje mi w tej zabawie czegoś więcej. Jakiegoś mechanizmu, choćby opcji dodatkowego skanowania dowodów, skoro i tak musimy skorzystać ze strony www, żeby sprawdzić swój wynik. Dodam, że sprawy są proste. Jasne, mamy jakiś zwrot akcji czy dwa, ale raczej nie będziecie mieli żadnego problemu z rozwiązaniem tych „nigdy nierozwiązanych” morderstw.
Z drugiej jednak strony, bawiłem się naprawdę świetnie. Rozrzucenie tych wszystkich papierów na stoliczku kawowym i stopniowe odkrywanie historii daje dużo satysfakcji. Sprawy są ciekawe, a całość zabawy mieści się w długości odcinka serialu (jeśli ktoś sprawnie czyta). Po skończeniu jednej sprawy chciałem więcej, po skończeniu dwóch, chyba nawet kupię trzecią. Właśnie, tu mamy trzecią stronę.
Ile jesteście skłonni zapłacićza mniej niż godzinę zabawy w detektywa? Prawdę mówiąc nie jestem w stanie wam powiedzieć, ile właściwie taka paczka kosztuje. Internet pokazuje mi ceny od 40 do 100 zł, z czego ta pierwsza wydaje mi się nieopłacalna dla wydawcy, a druga odklejona od rzeczywistości. Jakbym miał do czegoś porównać ten „ekspirjens”, to nie byłaby to jednak planszówka, a escape room. Wtedy te 60 zł za domową wersję prostego escape rooma dla 1-4 osób to wręcz uczciwa cena. Swoją drogą, wydawca sam sugeruje, żeby po zakończeniu rozgrywki zapakować wszystko z powrotem i dać znajomym, żeby też się pobawili i ja też polecam tak uczynić.

Podsumowanie
Ravensburger przygotował dla nas małe śledztwa w stosunkowo akceptowalnej cenie, które możemy sobie rozwiązać samodzielnie albo ze znajomymi. Póki co są dosyć proste, ale kto wie, może kolejne sprawy będą trudniejsze, ciekawsze, bardziej złożone? Ja na to liczę, a w tym momencie wystawiam im solidne 4.
Plusy:
- dobra jakość dowodów;
- ciekawe sprawy;
- satysfakcja z odkrywania historii;
Minusy:
- jednorazowa, krótka rozgrywka;
- stosunkowo niski poziom trudności;
- konieczność korzystania ze strony www.
Dziękujemy wydawnictwu Ravensburger za przekazanie gry do recenzji.













