
Copernicus Corporation udostępniło właśnie trzy nowe produkty dla fanów gier fabularnych. Do sprzedaży trafiła papierowa kampania do Conana oraz dwa podręczniki w wersji PDF do systemów osadzonych w uniwersum Warhammera 40,000.
Największą premierą jest Conan: Fale Splamione Szkarłatem – nowa kampania do gry fabularnej Conan od Modiphius. Podręcznik zabiera bohaterów na niebezpieczne wody Zachodniego Oceanu, gdzie czekają piraci, morskie potwory, tajemnicze wyspy i liczne okazje do zdobycia sławy oraz bogactwa. To propozycja dla grup, które chcą przeżyć pełnoprawną kampanię utrzymaną w klimacie opowiadań Roberta E. Howarda.



Fani Warhammera 40,000: Wrath & Glory mogą z kolei sięgnąć po cyfrowy dodatek Krwawe Realia. Publikacja rozszerza możliwości prowadzenia kampanii o nowe lokacje, przeciwników, frakcje oraz materiały dla Mistrza Gry, pozwalając tworzyć jeszcze bardziej brutalne i klimatyczne przygody w mrocznym uniwersum 41. tysiąclecia.
Trzecią nowością jest Jego Wspaniała Tarcza do systemu Warhammer 40,000: Imperium Maledictum, również dostępna w formie PDF. Dodatek przenosi bohaterów na pokład ogromnego statku-miasta przemierzającego lodowe oceany Jotunghar. Na graczy czekają nowe tajemnice, niebezpieczeństwa oraz śledztwo prowadzące przez jedno z najbardziej ponurych miejsc Imperium.
Wszystkie trzy produkty są już dostępne w sprzedaży w sklepie Copernicus Corporation.
Linki:
- Conan: Fale Splamione Szkarłatem – https://copcorp.pl/produkt/conan-fale-splamione-szkarlatem/
- Wrath & Glory: Krwawe Realia (PDF) – https://copcorp.pl/produkt/pdf-wrath-glory-krwawe-realia/
- Imperium Maledictum: Jego Wspaniała Tarcza (PDF) – https://copcorp.pl/produkt/pdf-imperium-maledictum-jego-wspaniala-tarcza/


Założyciel bloga. Z grami planszowymi związany od 2014 roku. Wielki fan gier z klimatem, ale nie pożałuje również czasu na porządne euro. Przed planszówkami jego największą pasją były gry fabularne, z którymi związany był praktycznie od dziecka. Lubi uzasadnioną losowość — gry planszowe mają sprawiać mu przyjemność, a nie wrażenie nadgodzin z Excelem w roli głównej. Czemu „angry” chcielibyście zapytać? Ano, raczej nie szczędzi języka, gdy trzeba. Chociaż i tak ostatnio trochę złagodniał. „Pisze jak jest”. Jeżeli coś mu się nie podoba, to nie boi się o tym mówić.











