Beyond the Sun
— bez zmianO tym, jak dobra jest to gra niech świadczy fakt, że właśnie w nią mam najwięcej zagranych partii w 2023 roku. Pretekstowy temat rozbudowy drzewa technologicznego, które pozawala nam skutecznie kolonizować egzoplanety to tylko listek figowy, zakrywający nieprawdopodobnie dopracowaną mechanikę. Prócz tego zasady są bardzo proste, nawet oporni po kwadransie doskonale zorientują się jak grać. W Beyond the Sun nieodmiennie zachwyca mnie perfekcyjny minimalizm designu, nie ma tu niepotrzebnej karty czy planety, a złożoność kombinacji skłaniających do efektywności zagrań jest tutaj imponująca. I rzecz najważniejsza – partie płyną tutaj szalenie przyjemnie i satysfakcjonująco. Więcej w mojej recenzji.














Komentarze (0)
Wolisz pogadać na żywo? Dyskusja trwa na naszym Discordzie →